Problemy z reprezentacją spółki z o.o. w bankach

członek zarządu

Część spółek z o.o. w sposobie ich reprezentacji w Krajowym Rejestrze Sądowym ujawniła, że: „do składania oświadczeń w imieniu spółki uprawniony jest dwóch członków zarządu spółki łącznie lub jeden członek zarządu łącznie z prokurentem”. Jeśli spółka ma dwóch lub więcej członków zarządu to sposób reprezentacji w praktyce łatwo wykonać: przykładowo otworzenie lub zamknięcie rachunku bankowego (zawarcie lub rozwiązanie umowy o prowadzenie rachunku bankowego) wykonują łącznie dwaj członkowie zarządu.

Zdarzają się jednak sytuacje, że tak spółka z o.o. posiada jednego członka zarządu. Jak ona więc może być prawidłowo reprezentowana? Jeden z doradców finansowych w takim przypadku doradził: „Spółka z o.o., zgodnie z zapisem w KRS w dalszym ciągu ma reprezentację łączną, należałoby zmienić sposób reprezentacji (ujawnić w KRS) i dopiero po tym istniejący członek zarządu będzie mógł reprezentować firmę jednoosobowo i składać dyspozycje w banku.”. Czy faktycznie?

W takim przypadku doradca finansowy nie ma racji twierdząc, iż nie jest jedyny członek zarządu nie jest upoważniony do samodzielnej reprezentacji spółki. Co prawda w sposobie reprezentacji spółki wpisane jest: „do składania oświadczeń w imieniu spółki uprawniony jest dwóch członków zarządu spółki łącznie lub jeden członek zarządu łącznie z prokurentem”, nie mniej jednak zasady te mają zastosowanie w przypadku zarządu wieloosobowego. Jeśli w spółce z o.o. jest jednoosobowy zarząd i nie jest powołany prokurent to jedyny członek zarządu jest samodzielnie uprawniony do reprezentowania spółki, niezależnie od wpisanego w umowie spółki sposobu reprezentacji.

Taka interpretacja wynika wprost z art. 205 k.s.h. („jeżeli zarząd jest wieloosobowy, sposób reprezentowania określa umowa spółki. Jeżeli umowa spółki nie zawiera żadnych postanowień w tym przedmiocie, do składania oświadczeń w imieniu spółki wymagane jest współdziałanie dwóch członków zarządu albo jednego członka zarządu łącznie z prokurentem.”), z którego wynika, iż umowa spółki może określać sposób reprezentacji w przypadku zarządu wieloosobowego. W przypadku jednak zarządu jednoosobowego zasady te nie mają zastosowania, a więc w konsekwencji jedyny członek zarządu reprezentować spółkę samodzielnie nawet, gdy w umowie spółki zapisane zostało, że „do składania oświadczeń w imieniu spółki uprawniony jest dwóch członków zarządu spółki łącznie lub jeden członek zarządu łącznie z prokurentem”.

 

Foto dzięki uprzejmości: blackzheep / freedigitalphotos.net

Czy agio może być wpłacone w innym, późniejszym terminie?

kiedy wpłacić agio

Najpierw należy wytłumaczyć co to jest „agio”.

W spółce z o.o. wspólnik wnoszący wkład na pokrycie obejmowanego udziału musi wpłacić wartość nominalną tego udziału (art. 154 § 3 k.s.h.). Przykładowo, obejmując dwa udziały (każdy o wartości 50 zł) musi wpłacić spółce 100 zł. Jednakże wspólnik może też wpłacić wyższą kwotę niż wartość nominalna obejmowanych udziałów. Kontynuując ten przykład może wpłacić 150 zł i w zamian otrzymać udziały o nominalnej wartości 100 zł. Różnica pomiędzy wartością wpłaconą do spółki przez wspólnika a wartością nominalną obejmowanych udziałów to właśnie – agio (w powyższym przykładzie będzie to 50 zł). Zgodnie z przepisami, wartość wniesionego do spółki agio jest przekazywana do kapitału zapasowego.

Agio jest dopuszczalne niezależnie od tego, czy udziały są pokrywane aportem, czy wkładem pieniężnym. Nie ma bowiem żadnych przeciwwskazań prawnych, podatkowych i rachunkowych, aby określoną część wartości aportu wnoszonego do spółki z o.o. odnieść nie na kapitał zakładowy, ale na zapasowy.

Przepisy nie przewidują żadnych ograniczeń co do wartości agio, wskazując jedynie, że nadwyżka przekazywana jest na kapitał zapasowy. Nie ma żadnych przeszkód formalnoprawnych, aby spółka z minimalnym kapitałem zakładowym posiadała majątek wielokrotnie przewyższający wartość tego kapitału. Wówczas udziały wspólników, mimo symbolicznej wartości nominalnej, przedstawiałyby znaczną wartość bilansową, co zazwyczaj przekłada się na ich rynkową atrakcyjność.

Po co wnoszone jest agio? Objęcie udziałów po cenie wyższej od wartości nominalnej może być następstwem uzgodnień między wspólnikami, aby na przykład za wpłaconą nadwyżkę uprzywilejować udziały wspólnika wnoszącego wyższą kwotę niż wartość nominalna udziałów. Agio może pochodzić z wpłat jednego, kilku lub wszystkich wspólników.

Czy agio może być wpłacone w innym, późniejszym terminie?

Przepisy kodeksu spółek handlowych bezpośrednio nie ograniczają wspólników co do terminu wpłaty agio, jednakże przepis zawarty w art. 163 pkt 2) kodeksu spółek handlowych wskazuje, że przy powstaniu spółki z o.o. obejmując nowe udziały „za cenę wyższą od wartości nominalnej” nadwyżka ta musi być wniesiona przed powstaniem sp. z o.o.. W trakcie rejestracji podwyższenia kapitału zakładowego wszyscy członkowie zarządu muszą oświadczyć, że na moment złożenia wniosku o rejestrację zmiany wysokości kapitału zakładowego „wkłady zostały wniesione w całości przez wszystkich wspólników” (art. 167 § 1 pkt 2 k.s.h.). Oświadczenie to będzie więc obejmować także wpłaty na kapitał zapasowy. Tak więc interpretacja art. 163 pkt 2) k.s.h. wskazuje, że agio musi być wpłacone jednocześnie wkładem na pokrycie kapitału zakładowego.

Odpowiadając na to pytanie warto też zwrócić uwagę na przepis zawarty w art. 12 ust. 4 pkt 11 ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych, który stanowi, że przychodem od opodatkowania nie są „kwoty i wartości stanowiące nadwyżkę ponad wartość nominalną udziałów (akcji), otrzymane przy ich wydaniu i przekazane na kapitał zapasowy”. Literalne brzmienie tego przepisu wskazuje, że wniesienie agio w późniejszym terminie będzie rodziło negatywne konsekwencje dla otrzymującą tę wpłatę spółkę z o.o.

Dlatego też warto zastanowić się nad innymi sposobami dofinansowania spółki z o.o. – np.: pożyczki od udziałowca.

Foto dzięki uprzejmości: Sira Anamwong / freedigitalphotos.net

 

Czy wspólnik spółki komandytowej nie może dokonać zbycia ogółu praw i obowiązków na rzecz kilku podmiotów?

 umowa spółki komandytowej

Jeden ze wspólników spółki komandytowej złożył zlecenie przygotowania umowy zbycia ogółu praw i obowiązków w spółce komandytowej. Nabywcami miało być kilka osób – mieli nabyć prawa i obowiązki zbywcy na zasadzie współwłasności w częściach ułamkowych.

Wniosek o rejestrację zmiany wspólników spółki komandytowej zgłoszono do Krajowego Rejestru Sądowego, jednakże rozpoznający sprawę referendarz sądowy odmówił dokonania wpisu.

W uzasadnieniu odmowy wpisu referendarz sądowy powołał się na sprzeczność zgłoszonych zmian z art. 10 kodeksu spółek handlowych. W ocenie referendarza sądowego przeniesienie dokonane na podstawie umowy zbycia ogółu praw i obowiązków jest niedopuszczalne ze względu na art. 10 k.s.h., który nie zezwala na przeniesienie części, a jedynie na przeniesienie ogółu praw i obowiązków. W uzasadnieniu postanowienia wskazano również – powołując się na stanowisko A. Kidyby – iż ogół praw i obowiązków wspólnika handlowej spółki osobowej może być natomiast nierozłącznie (niepodzielnie) przedmiotem wspólnego nabycia przez kilka podmiotów prawa. Warunkiem jednak skuteczności takiego nabycia jest pozostawanie nabywców w łącznej wspólności majątkowej (wspólnicy spółki cywilnej, spadkobiercy lub małżonkowie). W następstwie powyższego w ocenie referendarza sądowego możliwe jest przeniesienie ogółu praw i obowiązków na kilka osób jednocześnie, aczkolwiek musi to wynikać z przepisów dotyczących powstania stosunku współwłasności, zaś w tej sprawie żaden z wyżej wymienionych stosunków współwłasności nie zachodzi. W ocenie referendarza sądowego nie jest możliwe natomiast podzielenie ogółu praw i obowiązków w spółce komandytowej w równych częściach na dotychczasowych wspólników spółki. Wobec tego zdaniem referendarza sądowego przeniesienie ogółu praw i obowiązków w spółce dokonane zostało niezgodnie z art. 10 k.s.h. a tym samym zmiana umowy spółki komandytowej jest nieważna i nie może zostać ujawniona w Krajowym Rejestrze Sądowym.

Z tak zaprezentowanym stanowiskiem referendarza sądowego nie sposób się jednak zgodzić.

Przede wszystkim należy wskazać, iż art. 10 § 1 k.s.h. dopuszcza możliwość zbycia przez wspólnika handlowych spółek osobowych ogółu praw i obowiązków tylko wówczas, gdy umowa spółki tak stanowi. Ponadto w myśl art. 10 § 2 k.s.h. przeniesienie takie jest dopuszczalne tylko po uzyskaniu pisemnej zgody pozostałych wspólników.

Wszystkie przewidziane w art. 10 k.s.h. przesłanki warunkujące możliwość przeniesienia ogółu praw i obowiązków w spółce w niniejszej sprawie zostały spełnione. W umowie spółki przewidziana została bowiem możliwość zbycia przez wspólników ogółu praw i obowiązków, a pozostali wspólnicy spółki wyrazili zgodę na zbycie przez komandytariusza przysługujących jemu praw i obowiązków w spółce, zaś przedmiotem umowy zbycia był ogół praw i obowiązków przysługujących zbywającemu wspólnikowi.

W uzasadnieniu postanowienia o odmowie wpisu wskazano, iż co prawda ogół praw i obowiązków w spółce może być zbyty na rzecz kilku osób, ale tylko wówczas, gdy osoby te pozostają w łącznej wspólności majątkowej. Z tak zaprezentowanym stanowiskiem nie sposób się jednak zgodzić. Podążając bowiem za stanowiskiem A. Kidyby, komentarz do art. 10 k.s.h. Komentarz aktualizowany do art. 1-300 Kodeksu spółek handlowych LEX/el. 2017 należy wskazać, iż: „Ogół praw i obowiązków wspólnika handlowej spółki osobowej ( art. 10 § 1 k.s.h.) może być nierozłącznie (niepodzielnie) przedmiotem wspólnego nabycia przez kilka podmiotów prawa (osoby fizyczne, osoby prawne, jednostki organizacyjne niemające osobowości prawnej, którym ustawa przyznaje zdolność prawną) zarówno wspólników, jak i osoby trzecie. …Ogół praw i obowiązków wspólnika może być także przedmiotem nabycia na wspólność w częściach ułamkowych, co jest następstwem w szczególności spadkobrania (dziedziczenia), sprzedaży lub darowizny (szerzej zob. A. Kidyba, Atypowe…, op. cit., Kraków 2001, s. 199 i n.). Wspólni nabywcy uzyskują status wspólnika łącznego (zbiorowego), a stosunek członkostwa nawiązuje się w takim przypadku między spółką osobową oraz podmiotami nabywającymi wspólnie (a nie każdym z osobna)”. W świetle powyższego, wbrew stanowisku referendarza sądowego, dopuszczalne jest więc zbycie ogółu praw i obowiązków w spółce komandytowej na rzecz kilku osób, które nie pozostają w łącznej wspólności majątkowej a jedynie na podstawie nabycia na współwłasność w częściach ułamkowych. W następstwie takiego nabycia wspólnicy stają się wspólnikami łącznymi w stosunku do nabytego ogółu praw i obowiązków w spółce komandytowej.

Nie wyklucza to jednak dalszych zmian w strukturach spółki. Wspólnicy łączni bowiem wraz z pozostałymi wspólnikami spółki mogą dokonać zmian w umowie spółki dostosowując treść tej umowy do ustalonych przez wszystkich wspólników i za zgodą tych wspólników zasad.

Za nietrafione należy uznać powołanie się przez referendarza sądowego na postanowienie Sądu Okręgowego w Bydgoszczy z dnia 13 maja 2009 roku w sprawie o sygn. VIII Ga 23/09, albowiem postanowienie to dotyczy możliwości zbycia części udziału w spółce osobowej podczas gdy bezspornym jest, iż w niniejszej sprawie przedmiotem zbycia był ogół praw i obowiązków w spółce. Nie mniej jednak w wyroku tym sąd również potwierdził stanowisko, iż jest możliwe wspólne nabycie ogółu praw i obowiązków na wspólność w częściach ułamkowych, w następstwie, którego wspólnicy uzyskują status wspólnika łącznego.

Wobec powyższego należy uznać, iż referendarz sądowy powołując się na stanowisko A. Kidyby oraz Sądu Okręgowego w Bydgoszczy doszedł do błędnej konkluzji jakoby przeniesienie ogółu praw i obowiązków w spółce komandytowej było możliwe tylko w przypadku istnienia współwłasności łącznej nabywców potwierdzonej przepisem prawa. Wprost z tych pozycji wynika bowiem, iż jest możliwe także nabycie ogółu praw i obowiązków na zasadzie wspólności w częściach ułamkowych.

 

Opracowali: radca prawny Marta Marczak i adwokat Marcin Hołówka

 

Foto dzięki uprzejmości: Sira Anamwong / freediigitalphotos.net

Przystąpienie wierzyciela do postępowania o ogłoszenie upadłości dłużnika

 upadłość

Pierwszym etapem w postępowaniu upadłościowym jest postępowanie o ogłoszenie upadłości dłużnika. Na tym etapie sąd decyduje czy zgodzi się z tym, by uznać wniosek wierzyciela o ogłoszenie upadłości dłużnika za zasadny, czy też uznać go za nieuzasadniony. Dopiero uwzględnienie wniosku wierzyciela powoduje „uruchomienie” całej procedury upadłościowej.

Postępowanie o ogłoszenie upadłości może zostać zainicjowane zarówno przez dłużnika, jak i przez jego wierzyciela. W niniejszym artykule przeanalizujemy sytuację, w której to inicjatorem postępowania będzie wierzyciel, a w szczególności czy do postępowania o ogłoszenie upadłości zainicjowanego przez jednego z wierzycieli mogą przystąpić jeszcze inni wierzyciele tego samego dłużnika.

Zgodnie z art. 20 ust. 1 ustawy z dnia 28 lutego 2003 r. Prawo upadłościowe („u.p.u.”) wniosek o ogłoszenie upadłości może zgłosić każdy z wierzycieli osobistych dłużnika. A contrario oznacza to, że wniosku o ogłoszenie upadłości nie może zgłosić wierzyciel zabezpieczony rzeczowo na majątku dłużnika, czyli dysponujący np. hipoteką lub zastawem. Wniosek o ogłoszenie upadłości musi być ograniczony wyłączenie do jednego dłużnika, natomiast doktryna wskazuje, iż wniosek może być zgłoszony przez kilku wierzycieli oraz możliwe jest zgłoszenie więcej niż jednej wierzytelności przez jednego wierzyciela (J. A. Witosz, Komentarz do art. 20 u.p.u., Lex). Samo brzmienie art. 20 u.p.u. („wniosek o ogłoszenie upadłości może zgłosić dłużnik lub każdy z jego wierzycieli osobistych”) nie powinno pozostawiać wątpliwości co do możliwości złożenia więcej niż jednego wniosku o upadłość dłużnika.

Elementy wniosku o ogłoszenie upadłości zawiera art. 22 u.p.u., natomiast zgodnie z art. 22 ust. 3 u.p.u. wierzyciel nie ma obowiązku wskazywania wszystkich tych samych elementów, co dłużnik. Ponadto zgodnie z art. 24 u.p.u. wierzyciel zgłaszając wniosek powinien uprawdopodobnić swoją wierzytelność. Na podstawie art. 26 u.p.u. w postępowaniu o ogłoszenie upadłości może wziąć udział każdy, kto złożył wniosek o ogłoszenie upadłości. Zgodnie z powyższymi uwagami nie powinno być wątpliwości, że w przypadku jeśli wniosek jest sporządzany przez kilku wierzycieli, to mogą oni wziąć udział jako uczestnicy w postępowaniu. Problem pojawia się w momencie, w którym wniosek o ogłoszenie upadłości zgłasza jeden wierzyciel a inni wierzyciele chcą przyłączyć się do tego wniosku, a co za tym następuje do postępowania będącego już w toku. Sytuacja opisana w zdaniu poprzednim w praktyce może być niejednokrotna, ponieważ nierzadko zdarza się, iż wierzyciel na etapie składania wniosku o ogłoszenie upadłości nie ma informacji o dokładnych danych innych wierzycieli dłużnika.

Warunkiem ogłoszenia upadłości dłużnika jest występowanie po stronie wierzycieli co najmniej dwóch podmiotów, którzy posiadają wobec dłużnika wymagalne zobowiązania pieniężne. Oznacza to, że nawet jeśli jest jeden wierzyciel, który posiada kilka wymagalnych zobowiązań pieniężnych wobec dłużnika, to sąd co do zasady nie powinien ogłosić upadłości dłużnika. Skoro zatem dłużnik nie opłaca jednego wierzyciela, to wierzyciel ten ma prawo sądzić, że ten dłużnik jest w złej kondycji finansowej i jest niewypłacalny w rozumieniu art. 11 u.p.u., zatem za zasadne należy uznać złożenie wniosku o ogłoszenie upadłości licząc, że na tym etapie do postępowania zgłoszą się inni wierzyciele. Po złożeniu wniosku o ogłoszenie upadłości sąd może dokonać zabezpieczenia majątku dłużnika poprzez ustanowienie tymczasowego nadzorcy sądowego. Zgłaszaniu się innych wierzycieli do postępowania o ogłoszenie upadłości służyć powinna instytucja bezzwłocznego umieszczenia w KRS-ie dłużnika informacji o ustanowieniu tymczasowego nadzorcy sądowego, o czym mówi art. 41 pkt 4 ustawy o Krajowym Rejestrze Sądowym. Jak pokazuje doświadczenie przepływ informacji pomiędzy sądem upadłościowym a sądem rejestrowym nie jest najlepszy i stosowna informacja w KRS-ie zostanie ujawniona najczęściej dopiero po tym, gdy sam wierzyciel będzie o to wnioskował w KRS-ie. Już to pokazuje, że możliwości ujawnienia się innych wierzycieli w postępowaniu o ogłoszenie upadłości dłużnika są dość ograniczone, przy założeniu wskazanym w art. 27 ust. 3 u.p.u., iż postępowanie o ogłoszenie upadłości nie powinno trwać dłużej niż 2 miesiące od dnia złożenia wniosku.

Zakładając, że wniosek o ogłoszenie upadłości został złożony przez jednego wierzyciela, a w toku postępowania inny z wierzycieli dowiedział się o tym wniosku, powstaje pytanie, co może zrobić wierzyciel, który dowiedział się o tym złożonym wniosku. Teoretycznie są dwa rozwiązania. Taki wierzyciel może złożyć samodzielnie wniosek o ogłoszenie upadłości, w którym sam będzie wnioskodawcą. Ponownie jednak w takiej sprawie będzie najprawdopodobniej jeden wierzyciel (jako wnioskodawca). Jako podmiot niebędący stroną w postępowaniu zainicjowanym przez pierwszego wierzyciela, ten drugi zgłaszający wniosek wierzyciel nie będzie najprawdopodobniej znał podstawy wniosku pierwszego wierzyciela. Sąd w sytuacji uznania, że istnieje zasadność takiego działania może połączyć obydwie sprawy z wniosków wierzycieli do łącznego rozpoznania na podstawie art. 219 k.p.c. w zw. z art. 35 u.p.u. Zakładając jednak, że sąd upadłościowy albo nie zweryfikuje informacji czy są dwa lub więcej wnioski o ogłoszenie upadłości (a wierzyciele też również nie będą mieć informacji o tym, że są 2 postępowania z wniosków różnych wierzycieli) albo nie będzie chciał połączyć obydwu spraw (a naruszenie art. 219 k.p.c. nie może stanowić podstawy, by zaskarżyć czynności sądu), to wydaje się, że instrument ten nie jest najlepszym rozwiązaniem. W sytuacji zatem, gdy będą dwie, niepołączone ze sobą sprawy o ogłoszenie upadłości jednego dłużnika, a we wnioskach tych będą informacje wyłącznie o jednym wierzycielu, to może dojść do paradoksalnej sytuacji oddalenia wniosków w obydwu sprawach (brak spełnienia przesłanki dwóch wierzycieli).

Drugim teoretycznym rozwiązaniem jest przyłączenie się wierzyciela do już toczącego się postępowania o ogłoszenie upadłości. Zgodnie z art. 35 u.p.u. w sprawach dotyczących ogłoszenia upadłości stosuje się przepisy u.p.u., a w zakresie nieuregulowanym w u.p.u. stosuje się odpowiednie przepisy k.p.c. Przystąpienie wierzyciela do sprawy można zaliczyć do interwencji ubocznej, o której mowa w art. 76 i dalszych przepisach k.p.c. Jednakże wydaje się, iż tych przepisów nie należy stosować, ponieważ to same przepisy u.p.u. umożliwiają przystąpienie wierzyciela do już toczącego się postępowania o ogłoszenie upadłości dłużnika. Podstawą prawną przystąpienia powinny być art. 20 ust. 1, art. 24 i art. 26 ust. 1 u.p.u. Wydaje się, że skoro wniosek o ogłoszenie upadłości może zostać sporządzony jednocześnie przez kilku wierzycieli, to brak argumentów przemawiających za tym, by w toku już wszczętego postępowania wierzyciel, który dowie się o toczącym się postępowaniu nie mógł przyłączyć się do tego wniosku równocześnie uiszczając opłatę od wniosku w kwocie 1.000 zł. Należy bowiem pamiętać o konieczności pojawienia się co najmniej dwóch wierzycieli, by orzec ogłoszenie upadłości dłużnika, stąd też wymaganie złożenia odrębnego wniosku o ogłoszenie upadłości należy uznać za nadmierny rygoryzm w sytuacji, gdy wniosek inicjujący został sporządzony przez jednego wierzyciela. Ze względu na postulat szybkiego procedowania w sprawie o ogłoszenie upadłości (2 miesiące od złożenia wniosku) z pewnością nie będzie wyjątkiem sytuacja, w której wierzyciel dowie się o już złożonym wniosku, a zanim przygotuje własny wniosek o ogłoszenie upadłości dojdzie do wydania orzeczenia w sprawie już zainicjowanej wnioskiem innego wierzyciela. Warunkiem, który przystępujący wierzyciel powinien spełnić, jest jedynie uprawdopodobnienie wierzytelności, o czym mówi art. 24 u.p.u., natomiast pozostałe wymogi wniosku powinny być już spełnione, skoro postępowanie o ogłoszenie upadłości już toczy się. Przystąpienie wierzyciela do już zgłoszonego wniosku powinno sprawić, że taki wierzyciel jako uczestnik ma prawo wziąć udział w postępowaniu. Trudno bowiem zauważyć jakąś różnicę, która mogłaby zburzyć sposób procedowania przed wydaniem przez sąd orzeczenia, pomiędzy złożeniem wniosku przez kilku wierzycieli a przyłączeniem się przez pozostałych wierzycieli w toku postępowania do wniosku złożonego przez jednego wierzyciela. Celem postępowania upadłościowego, wynikającym z art. 1 pkt 1 u.p.u., jest bowiem wspólne dochodzenie roszczeń wierzycieli. Trudno zgodzić się z poglądem, by to wspólne dochodzenie roszczeń wierzycieli ograniczyć wyłącznie do postępowania już po ogłoszeniu upadłości dłużnika, a nie przed ogłoszeniem upadłości, skoro co należy jeszcze raz podkreślić, należy spełnić wymóg istnienia co najmniej dwóch wierzycieli, którzy to wierzyciele w dacie składania pierwszego wniosku przez jednego wierzyciela mogą przecież nie mieć świadomości o tym, iż ich wspólny dłużnik zalega z zapłatą więcej niż jednemu podmiotowi. Na etapie postępowania o ogłoszenie upadłości bada się m.in. podstawy jej ogłoszenia, stąd też niezbędnym jest ujawnienie się więcej niż jednego wierzyciela, gdyż wniosek zgłoszony przez jednego wierzyciela, wskazujący tylko tego jednego wierzyciela, musi podlegać oddaleniu. Przyłączenie się drugiego wierzyciela do już zgłoszonego wniosku należy traktować, iż wniosek ten jest także wnioskiem przyłączającego się wierzyciela pod warunkiem uprawdopodobnienia wierzytelności przyłączającego się i dokonania opłaty sądowej od wniosku. Praktyka sądów upadłościowych wymagająca składania wniosku o ogłoszenie upadłości przez każdego z wierzycieli z osobna (przy założeniu, że wierzyciel-wnioskodawca nie ma informacji o innych wierzycielach) nadmiernie ograniczyłaby dostępność dla wierzycieli postępowania upadłościowego. Jak pokazuje jednak praktyka, poglądy sądu upadłościowego mogą być odmienne na opisywaną kwestię przystąpienia wierzyciela w toku postępowania.

 

Autorzy: adw. Marcin Moj, adw. Marcin Hołówka

 

Foto dzięki uprzejmości: Sira Anamwong / freedogitalphotos.net

Zlikwidowanie spółki jawnej a odpowiedzialność wspólników

Zlikwidowanie spółki jawnej a odpowiedzialność wspólników za jej długi

Niektórym wspólnikom spółki jawnej wydaje się, że rozwiązanie spółki bez przeprowadzenia likwidacji (o tej możliwości napisałem – tutaj) i co istotniejsze – bez zaspokojenia jej wierzycieli doprowadzi do sytuacji, w której nie będzie istniał obowiązek regulowania długów byłej już spółki jawnej. Nie będzie istniał ten obowiązek ponieważ, przykładowo, postępowanie przeciwko spółce o zapłatę zakończy się, gdy spółka jawna już nie będzie istniała (wydanie prawomocnego wyroku nastąpi po rozwiązaniu spółki jawnej).

Jest to oczywiście błędny pogląd, gdyż zgodnie z art. 22 § 2 k.s.h. każdy ze wspólników spółki jawnej ponosi odpowiedzialność bez ograniczenia za zobowiązania tej spółki. Także za długi zlikwidowanej spółki jawnej. Zgodnie z tą zasadą i na podstawie art. 778 (1) k.p.c. wierzyciel spółki jawnej może zażądać nadania klauzuli wykonalności na wyroku zasądzającym roszczenie spółki jawnej także przeciwko wspólnikowi ponoszącemu odpowiedzialność bez ograniczeń całym swoim majątkiem za zobowiązania spółki, jeżeli egzekucja przeciwko spółce okaże się bezskuteczna lub wtedy, gdy jest oczywiste, że egzekucja ta będzie bezskuteczna (np.: gdy spółka jawna już nie istnieje).

Wierzyciel chcący wyegzekwować wierzytelność wobec spółki jawnej wybrać jedną z dwóch metod postępowania:

Po pierwsze, wytoczyć powództwo o zapłatę przeciwko wspólnikom spółki jawnej, jeszcze przed stwierdzeniem, że egzekucja wobec spółki jawnej jest bezskuteczna (art. 31 § 2 k.s.h.), albo

Po drugie, uzyskać klauzulę wykonalności na tytule egzekucyjnym (na prawomocnym wyroku) przeciwko wspólnikom spółki jawnej (art. 778 (1) k.p.c.).

Jeśli więc spółka jawna została wykreślona z KRS-u przed uprawomocnieniem wyroku zasądzającego wydanego przeciwko spółce jawnej to fakt ten prowadzi do oczywistego stwierdzenia, że egzekucja wobec spółki jawnej jest bezskuteczna (ponieważ ona sama już nie istnieje).

Jeśli więc spółka jawna nie istnieje to odpowiedzialność za zobowiązania spółki jawnej wciąż ponoszą jej wspólnicy. W tym miejscu można przywołać orzecznictwo sądów potwierdzające, że likwidacja spółki jawnej i utrata przez nią bytu prawnego nie stanowi przeszkody dla odpowiedzialności wspólników za zobowiązanie spółki, przy czym chodzi o odpowiedzialność tych wspólników, którzy byli wspólnikami w chwili powstania odpowiedzialności spółki, a więc odnosi się to także do byłych wspólników (np.: uchwała Sądu Najwyższego z 4 września 2009 r., sygn. akt III CZP 52/09).

 

Foto dzięki uprzejmości: brenny / freedigitalphotos.net

Odpowiedzialność członka zarządu za zatajenie umowy

Odpowiedzialność członka zarządu za zatajenie umowy

Pytanie: jeden z członków zarządu wielosobowego zataił zawarcie umowy i poddał Spółkę rygorowi z trzech siódemek (każdy członek zarządu mógł reprezentować spółkę). Ww. członek zarządu nie poinformował o przeprowadzanej czynności innych członków zarządu, wobec czego nie mogli oni złożyć sprzeciwu w trybie art. 208 ust. 4 ksh. Z literatury wyczytałem, że sprzeciw nie może zostać złożony po przeprowadzeniu czynności. wobec czego moje pytanie, czy w takiej sytuacji odpowiedzialność będzie nadal ponosić Spółka, czy tylko członek zarządu, który podjął czynność zatajając ten fakt przed innymi członkami zarządu ?

W pierwszej kolejności należy wskazać, iż prowadzenie spraw spółki, a więc ewentualne decyzje dotyczące wysokości zaciąganego zobowiązania (ale nie samo zawarcie umowy, które mieści się w ramach reprezentacji) jest nie tylko prawem ale również obowiązkiem każdego członka zarządu (208 § 2 k.s.h.) W przedstawionym stanie faktycznym mamy do czynienia z sytuacją, w której od strony samej reprezentacji (co musiało być wynikiem wcześniejszych zapisów w umowie spółki), reprezentacja nie została w jakikolwiek sposób ograniczona, przez co zaciągnięcie zobowiązania z art. 777 k.p.c. było dopuszczalne. Co do zasady – przy założeniu, że wszyscy członkowie mają wiedzę o dokonywanej czynności – kluczowe znaczenie dla oceny możliwości samodzielnego decydowania o kształcie zaciąganego zobowiązania będzie miała wartość zaciągniętego w trybie art. 777 k.p.c. zobowiązania. Zgodnie z art. 208 § 3 k.s.h. każdy członek zarządu może prowadzić bez uprzedniej uchwały zarządu sprawy nieprzekraczające zakresu zwykłych czynności spółki, zaś uchwała zarządu – zgodnie z § 4 tego przepisu wymagana jest jedynie, jeżeli przed załatwieniem sprawy, o której mowa w § 3, choćby jeden z pozostałych członków zarządu sprzeciwi się jej przeprowadzeniu lub jeżeli sprawa przekracza zakres zwykłych czynności spółki, wymagana jest uprzednia uchwała zarządu. Wskazać należy, że rzeczywiście sprzeciw taki nie może zostać wyrażony po dokonaniu czynności. Użyte w art. 208 § 4 k.s.h. sformułowanie „przed załatwieniem sprawy” oznacza, że sprzeciw winien być wniesiony przed podjęciem czynności, ewentualnie w jej trakcie. Nie sposób natomiast zgodzić się z poglądem, jakoby sprzeciw mógł być złożony po załatwieniu sprawy (na występowanie takiego poglądu zwraca uwagę J.P. Naworski, komentarz do art. 208, [w:] Potrzeszcz, Siemiątkowski, Komentarz KSH, LexPolonica 2014). Przeczy temu nie tylko wykładnia literalna, ale także względy funkcjonalne – możliwość wzruszenia czynności już dokonanych destabilizowałaby stosunki wewnętrzne w łonie członków zarządu i w spółce w ogólności, co niechybnie wpływałoby także na relacje zewnętrzne” (D. Kupryjańczyk [w:] Kodeks Spółek Handlowych. Komentarz, red. Z. Jara, wyd. 13., rok 2016, art. 208 k.s.h., Legalis).

W przedstawionym stanie faktycznym – z uwagi na zatajenie czynności, będziemy mieli do czynienia z pozbawieniem pozostałych członków zarządu ich prawa do wpływania na procesy decyzyjne spółki, przez co może to skutkować obowiązkiem naprawienia przez członka zarządu wyrządzonej szkody. Pogląd taki ma swoje poparcie w literaturze, gdzie wskazuje się, że: ”Prowadzenie spraw spółki odbywa się w dwojaki sposób: 1) na zasadzie swobodnego uznania członka/członków zarządu, 2) po uzyskaniu uprzedniej uchwały zarządu spółki, zezwalającej na dane działanie, podejmowanej – jeżeli umowa nie stanowi inaczej – na zasadach ogólnych (więcej zob. pkt III). Ten pierwszy tryb możliwy jest w sprawach nieprzekraczających zakresu zwykłych czynności spółki, co do których żaden z członków zarządu nie sprzeciwił się ich przeprowadzeniu (art. 208 § 3 i 4 KSH). Ten drugi tryb przypisany jest sprawom nie przekraczającym zakresu zwykłych czynności spółki, jeżeli choćby jeden z pozostałych członków zarządu sprzeciwił się ich przeprowadzeniu, oraz sprawom przekraczającym zakresu zwykłych czynności spółki. Dokonanie w takich przypadkach czynności bez uprzedniej uchwały zarządu, czy na podstawie nieważnej uchwały zarządu, wywołuje jedynie skutki wewnętrzne (sama w sobie czynność jest ważna i doniosła na zewnątrz), naraża czyniących taką czynność członka/członków na odpowiedzialność z art. 293 § 1 KSH i może stanowić podstawę do odwołania z funkcji (zob. J.P. Naworski, komentarz do art. 202, [w:] Potrzeszcz, Siemiątkowski, Komentarz KSH, LexPolonica 2013; Kidyba, Komentarz sp. z o.o., 2009 (D. Kupryjańczyk [w:] Kodeks Spółek Handlowych. Komentarz, red. Z. Jara, wyd. 13., rok 2016, art. 208 k.s.h., Legalis).

Ponadto należy pamiętać, że członkowie zarządu, oprócz ogólnego prawa i obowiązku realizowania przypisanego im zadania (prowadzenia spraw spółki), są obowiązani przy wykonywaniu swoich funkcji  dołożyć staranności wynikającej z zawodowego charakteru swojej działalności. W przypadku wyrządzenia spółce szkody mogą ponieść odpowiedzialność cywilnoprawną na określonych z góry zasadach (tamże).

 

Opracował: apl. adw. Patrick Wilhelmsen

Foto dzięki uprzejmości: artur84 / freedigitalphotos.net

Wystąpienie wspólnika ze spółki jawnej

Wystąpienie wspólnika ze spółki jawnej

 

W toku funkcjonowania spółki jawnej pojawić się może sytuacja, w której jeden ze wspólników nie będzie chciał kontynuować działalności w tej formie lub z pozostałymi wspólnikami tej spółki jawnej. Wspólnik taki może zatem wypowiedzieć umowę spółki jawnej, na podstawie art. 58 pkt 5 k.s.h. Zgodnie z zasadą wyrażoną w przytoczonym przepisie, w przypadku wypowiedzenia umowy spółki jawnej przez wspólnika dochodzi do rozwiązania tej spółki jawnej. O skutkach podatkowych wystąpienia wspólnika ze spółki jawnej i sposobie rozliczeń z ustępującym wspólnikiem pisano we wcześniejszym artykule.

W przypadku zawarcia umowy spółki jawnej na czas nieoznaczony, występujący wspólnik chcący jak najszybciej zakończyć swój udział w spółce powinien zmieścić się w odpowiednim czasie z wypowiedzeniem umowy spółki, gdyż może to uczynić na sześć miesięcy przed końcem roku obrotowego. W przypadku zatem, gdy rokiem obrotowym spółki jest rok kalendarzowy, a wspólnik dokona wypowiedzenia umowy spółki po 30 czerwca, to spółka będzie istnieć w niezmienionym składzie osobowym przez pozostałą część roku, w którym doszło do wypowiedzenia oraz cały następny rok kalendarzowy. Przepisy k.s.h. przewidują, że wypowiedzenie umowy spółki powinno być dokonane w formie pisemnego oświadczenia, które należy złożyć wszystkim pozostałym wspólnikom albo wspólnikowi uprawnionemu do reprezentowania spółki.

Jak wskazywano powyżej, zasadą jest, iż w przypadku wypowiedzenia umowy przez wspólnika dochodzi do rozwiązania spółki jawnej. Rozwiązaniu spółki jawnej w przypadku wypowiedzenia umowy, w razie występowania w spółce jawnej więcej niż dwóch wspólników, można jednak zapobiec już w chwili tworzenia spółki zapisując w jej umowie, że w przypadku wypowiedzenia umowy przez jednego lub kilku wspólników spółka ta będzie nadal funkcjonować. Jeśli w toku tworzenia spółki wspólnicy nie zadbają o stosowne postanowienie w umowie, to po wypowiedzeniu umowy koniecznym będzie podjęcie uchwały przez pozostałych wspólników o dalszym istnieniu spółki. Art. 64 § 2 k.s.h. wskazuje, że uchwała pozostałych wspólników powinna zostać podjęta przed upływem terminu wypowiedzenia umowy. Jeżeli wspólnicy nie podejmą w terminie stosownej uchwały o dalszym trwaniu spółki jawnej, to co do zasady brak działania może nie wywrzeć negatywnych skutków dla spółki, chyba że wspólnik, który wypowiedział umowę spółki będzie domagał się przeprowadzenia likwidacji.

Przepis art. 65 k.s.h. nie pozwala wspólnikom spółki jawnej na przyjęcie w umowie bądź uchwale czy też porozumieniu wspólników innego sposobu rozliczenia spółki z występującym wspólnikiem niż ten wskazany w tym przepisie. Art. 65 § 2 k.s.h. określając dni bilansowe, na które należy sporządzić bilans w celu ustalenia wartości bilansowej udziału kapitałowego ustępującego wspólnika, odwołuje się do przyczyn wystąpienia wspólnika ze spółki; we wskazanych przypadkach nie jest możliwa zmiana dnia bilansowego. Przyczyny wystąpienia wspólnika oraz dni bilansowe wyglądają następująco: wypowiedzenie umowy (ostatni dzień roku obrotowego, w którym upłynął termin wypowiedzenia), śmierć wspólnika lub ogłoszenie jego upadłości (dzień śmierci albo dzień ogłoszenia upadłości) oraz wyłączenie wspólnika na mocy prawomocnego orzeczenia sądu (dzień wniesienia pozwu).

Co do zasady, udział kapitałowy występującego wspólnika zwraca się w pieniądzu, chyba że wspólnik wniósł rzeczy do używania przez spółkę. W przypadku, gdy spółka jawna prowadzi nadal niezakończone sprawy, to występujący wspólnik również partycypuje w zysku lub w stracie z tego tytułu, aczkolwiek wspólnik ten nie posiada prawa, by prowadzić tę sprawę na rzecz spółki. Ustawodawca w art. 65 § 5 zd. drugie k.s.h. dopuścił możliwość domagania się przez ustępującego wspólnika, by spółka okazała rachunki lub by złożyła wyjaśnienia z prowadzonych spraw z końcem każdego roku obrotowego, a dotyczących zysku lub straty, w której ustępujący wspólnik może uczestniczyć.

Na koniec warto przypomnieć, że zgodnie z przepisami Kodeksu spółek handlowych zmiana składu osobowego wspólników w spółce jawnej jest możliwa jedynie w następujących sytuacjach:

  1. śmierci wspólnika (art. 60 k.s.h. w zw. z art. 64 § 1 k.s.h.),
  2. ogłoszenia upadłości wspólnika (art. 64 k.s.h.),
  3. wypowiedzenia umowy spółki przez wspólnika (art. 61 k.s.h.),
  4. wypowiedzenia umowy spółki przez wierzyciela wspólnika (art. 62 § 2 k.s.h.),
  5. przeniesienia ogółu praw i obowiązków wspólnika w spółce na inna osobę (art. 10 k.s.h.),
  6. przystąpienia nowego wspólnika (art. 32 ks.h.),
  7. wyłączenia wspólnika na mocy orzeczenia sądu (art. 63 § 2 k.s.h.).

W praktyce sądów gospodarczych poza powyżej wymienionymi sytuacjami, nie jest możliwe dokonanie zmiany składu osobowego wspólników spółki jawnej. Przykładowo sądy gospodarcze odmawiają rejestracji zmiany składu wspólników spółki jawnej na mocy porozumienia wszystkich stron umowy spółki i zgody na wystąpienie wspólnika ze spółki ze skutkiem natychmiastowym. W takim przypadku jedynymi dostępnymi możliwościami są: wypowiedzenie umowy spółki (art. 61 § 1 k.s.h.) z 6-cio miesięcznym terminem wypowiedzenia bądź przeniesienie ogółu praw i obowiązków na osobę trzecią albo na innego wspólnika spółki (art. 10 k.s.h.) – zasadniczo ze skutkiem natychmiastowym.

 

Opracował: adwokat Marcin Mój oraz adwokat Marcin Hołówka

 

Foto dzięki uprzejmości: phochi / freedigitalphotos.net